piątek, 18 czerwca 2010

Pojawiam się i znikam

Długo kazałam na siebie czekać...
Ale powracam...nie deklaruję na jak długo, bo tego nie wiem nawet ja sama:).

Formuła bloga chyba trochę się jednak zmieni. W tej kwestii też wolę nic nie pisać, bo znając siebie, jutro będę miała już na to inną koncepcję;).

Tymczasem przedstawiam fotki znad rybnickiego zalewu. Chyba zacznę tam częściej zaglądać, bo w miarę pusto, cicho i klimatycznie. Przynajmniej dzisiaj.

P1050909a


P1050912a


P1050917a


P1050927a


Top: Tesco;)s. xs
Spodnie/pants -Cubus, s.xs
Buty/shoes s. 37


Foty: Milena

5 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemnie leniwcowo, ale jednocześnie z małym pazurem.
    Nawet bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. podobają mi się i zdjęcia ,i zestaw:)
    fajnie...tak lużno...

    OdpowiedzUsuń
  3. tak oglądam Twojego bloga i kurde,chcę kiedys byc taka supermama jak Ty:D modna mama to jest to!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne zdjecia na lonie natury.
    Baletki na trawie swietnie sie prezentuja!
    ~Iwona

    OdpowiedzUsuń