Jesienna aura w tym roku jest co najmniej dziwna. Postanowiłam więc wykorzystać być może ostatni już prawdziwie jesienny weekend, (bo kto to tam potrafi przewidzieć, nawet ja połowiczna góralka mam z tym problem) i wybrałam się z dzieciakami na niedzielny spacer. Po obejrzeniu miejscowego "chińskiego" parku dinozaurów, wpadliśmy jeszcze na małą sesyjkę nad Rybnicki Zalew:)
Ciuchowo: zamszowa kurtka, która jest dla mnie (jak niektóre rzeczy) po prostu za duża. Kupiona w ubiegłym roku w tzw. owczym pędzie w Reserved. Chętnie przekażę ją w inne ręce (ramiona?;). Kto zainteresowany, niech nie krępuje się do mnie pisać: petitka_m(ad)gazeta.pl.
Spódniczka z Zary czeka na skrócenie. Jak trzy inne pozostałe spódnice:)
Czerwona koszula to absolutny vintage. Koszula ma jakieś 30 lat i jest własnością mojej mamy:).
No i buty. Bronxy. Kto chociaż raz nosił Bronxy ten wie, jak trudno się z nimi rozstać;)
PS. To jedne z nielicznych zdjęć na których się uśmiecham- musiałam to dodać...:)
English: Autumn Rush
The weather is just weird here. Maybe it was the last perfect autumn weekend, so I decided to take my kids for lazy Sunday walking. After seeing local jurassic park ("made in china"), we took some photos by the Rybnicki Lake;).
My outfit: the suede jacket doesn't fit at all, so I just want to sell it.
Zara skirt is waiting for shorten and the red shirt is absolutely vintage - from my mum's closet. And last.. boots. Bronx boots. Who wears Bronx any time, he knows, how it hurts when he must just leave them;)
kurtka- jacket- Reserved s. 36 %
spódnica- skirt- Zara - xs
Zakolanówki- overknee socks- Cubus %
koszula- shirt - vintage - s.36
szalik- scarf- Orsay
torba- bag- Mexx
buty- boots- Bronx- butyk.pl- s.37
Foty: Milena, Petitka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronx. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronx. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 października 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)










