wtorek, 27 października 2009

Goniąc Panią Jesień

Jesienna aura w tym roku jest co najmniej dziwna. Postanowiłam więc wykorzystać być może ostatni już prawdziwie jesienny weekend, (bo kto to tam potrafi przewidzieć, nawet ja połowiczna góralka mam z tym problem) i wybrałam się z dzieciakami na niedzielny spacer. Po obejrzeniu miejscowego "chińskiego" parku dinozaurów, wpadliśmy jeszcze na małą sesyjkę nad Rybnicki Zalew:)

Ciuchowo: zamszowa kurtka, która jest dla mnie (jak niektóre rzeczy) po prostu za duża. Kupiona w ubiegłym roku w tzw. owczym pędzie w Reserved. Chętnie przekażę ją w inne ręce (ramiona?;). Kto zainteresowany, niech nie krępuje się do mnie pisać: petitka_m(ad)gazeta.pl.
Spódniczka z Zary czeka na skrócenie. Jak trzy inne pozostałe spódnice:)
Czerwona koszula to absolutny vintage. Koszula ma jakieś 30 lat i jest własnością mojej mamy:).
No i buty. Bronxy. Kto chociaż raz nosił Bronxy ten wie, jak trudno się z nimi rozstać;)

PS. To jedne z nielicznych zdjęć na których się uśmiecham- musiałam to dodać...:)

spacer2


spacer4


spacer8


spacer6a


spacer3a


spacer5a


spacer1


spacer7


spacer9



English: Autumn Rush
The weather is just weird here. Maybe it was the last perfect autumn weekend, so I decided to take my kids for lazy Sunday walking. After seeing local jurassic park ("made in china"), we took some photos by the Rybnicki Lake;).
My outfit: the suede jacket doesn't fit at all, so I just want to sell it.
Zara skirt is waiting for shorten and the red shirt is absolutely vintage - from my mum's closet. And last.. boots. Bronx boots. Who wears Bronx any time, he knows, how it hurts when he must just leave them;)

kurtka- jacket- Reserved s. 36 %
spódnica- skirt- Zara - xs
Zakolanówki- overknee socks- Cubus %
koszula- shirt - vintage - s.36
szalik- scarf- Orsay
torba- bag- Mexx
buty- boots- Bronx- butyk.pl
- s.37

Foty: Milena, Petitka

niedziela, 25 października 2009

Halloween- tydzień wcześniej

Dzisiaj będzie nieco inaczej. W weekend odwiedzili nas znajomi. Dzieciaki grzecznie się bawiły, podczas gdy ich rodzice byli zajęci nie tylko rozmową;) Nagle zrobiło się cicho, a z łazienki dobiegały tylko co jakiś czas dziecięce chichoty. Wreszcie, drzwi się otworzyły, a dorosłym ukazał się taki oto widok:)

halloween1


halloween3


halloween2

Nadia - 12 lat

halloween4

Milena - 9 lat

Oczywiście w zabawie nie wziął udziału mój syn, który z zasady kontestuje wszystkie "dziewczyńskie" wygłupy, choćby nie wiem jak twórcze i ekspresyjne były;).
Notkę dedykuję wszystkim tym, którzy dalej nie wierzą, że jestem mamą dwojga;)

English: Halloween-one week before.
Last friday we hosted my friend with her family. We had wonderful time: mostly reminding our uni-times, laughing and drinking some wine:). Our kids were playing ...and suddenly girls (my daughter and Iza's daughter) surprised us. They made theirs own halloween - one week before;)
My son didn't play with girls of course. Being 6 years old philosopher, he still finds girls playing as stupid as it can be.


Dziewczyny mają na sobie/ girls outfit:
Nadia- HM
Milena- Reserved

środa, 21 października 2009

Szaraczek

Zdjęcia przy sztucznym oświetleniu chyba zaczną tu przeważać. Dzisiaj na Śląsku nawet zaświeciło słońce, ale zanim się ze wszystkim uwinęłam, na zewnątrz zrobiło się już po prostu ciemno...Tłem jest jedyna wolna (niezagracona) ściana w mieszkaniu, a i tak trzeba było odsuwać fotel;).


Nie wiem czy szaraki zapadają w sen zimowy (chyba nie;). Ja dzisiaj mam jednak wielką ochotę to zrobić i obudzić się dopiero na wiosnę.

P1030376bbb


P1030378bbb


P1030380aaa


P1030399bbb


English:
My inside photos probably will be post here very often. Today the weather was even quite all right. After spending my all day at work and then with my kids I realized, that there were geting dark outside in the meantime:). It was very emotional day. That's why I just want to go sleep now. It would be the best to wake up at spring;)

sweter- sweater-no name-swap party
top- top- cubus - xs
spódniczka- bandage skirt- Cubus- xs
zakolanówki - overknee socks - Cubus %
czapka - beanie- z szafy (my husband's)
torba - bag- H&M


foty: Milena

sobota, 17 października 2009

Niezwykłe przygody Paryżanki w Rybniku;)

Nie wiem czy wyglądam tu jak rasowa Paryżanka. Berecik, czerwona kokarda i spódniczka w paski jednak wyjątkowo kojarzą mi się z Petite Parisienne. Do całości stylizacji brakuje mi jeszcze bagietki, sera i czerwonego wina w papierowej torbie;)

Po 15 minutach spędzonych w temperaturze 1 stopnia, stwierdziłam jednak, że mój „parysko-rybnicki” berecik jest chyba lekko zryty, by w takim odzieniu pomykać po mieście w takich okolicznościach przyrody. Czym prędzej popędziłam więc do domu w celu zrzucenia wersji beta i założenia wersji 2.0.)

paryz1


paryz2


paryz3


paryz4


paryz5


paryz6


Wersja 2.0.


English:
I don’t know if I look here like Petite Parisienne, but when I wear beret, red bow and mini-stripes skirt I just feel like. I should also carry baquette, french cheese and red wine in a paper bag I suppose;).
I realized that there must be something wrong with me if I walked in this kind of clothes in this temperature (after spending 15 minutes in 1 degree). So I went back home and changed my beta version outfit into 2.0.;)



Top w paski (tu jako spódniczka;) - stripes skirt – Cubus – xs
Czerwony sweterek – cardigan – H&M – xs
Kurtka ze Swap party – Jacket – Principles Petite –xs
Beret – beret - z szafy – closet
Apaszka- scarf/bow- sh
Torba- bag- H&M
Buty- shoes- Ryłko- 36,5


Foty: Milena