wtorek, 15 grudnia 2009
Nigdy Cię nie oddam sukienko!
Przy okazji akcji szafiarskiej, organizowanej przez Aife , postanowiam pokazać Wam moją studniówkową "kreację". Jak widać na ten sam pomysl wpadła też Agatiszka:).
W czasach, kiedy miałam 18 lat, nosiłam sie jak dziecko-kwiat, słuchałam Hendrixa, śpiewałam w rockowej kapeli i kontestowałam wszelkie społeczne aktywności, majace na celu próbę jakiejkolwiek uniformizacji. Mało brakowało, a nie poszłabym na studniówkę w ogóle. Jako mały wywrotowiec, który miał tendencje do dosłownego rozumienia niektórych haseł lat 60-tych, nie miałam wówczas nawet stałego chlopaka;). Ostatecznie poszlam sama, dajecie wiarę?. Na szczęście, jak się okazało na miejscu, był tam tez perkusista z naszej kapeli i jakoś razem przetrwaliśmy ten wieczór...
Prawda jest jednak taka, że już wówczas, bardzo, bardzo podobał mi się pewien długowłosy osobnik, który poszedł na ten bal z kimś innym. Nie mogłam mu tego wybaczyć, że nie zaprosił mnie. Co kilka lat zdarza mi się mu o tym przypomnieć;). Z czlowiekiem tym związalam się bowiem jaki miesiąc później i tak jesteśmy razem od 16lat:).
Sukienka, uszyta przez znajomą krawcową, stylistyką nawiązuje do przelomu lat 60-tych i 70-tych. Trochę klimatem zbliżona do niektórych kreacji Twiggy. Był to dla mnie wtedy jedyny akceptowalny fason. Pamiętam, że zalożyłam do niej buty na platformie, a wlosy upięłam w tapirowany kok. Oko miało obowiązkową czarną kreskę...
Sukienka przypomina mi nie tylko o czasach beztroskiego liceum. Stanowi ona dla mnie pewną wartość sentymentalną i punkt startowy mojego dorosłego źycia. Zachowam ją dla córki. W końcu moda wraca jak bumerang:).
PS. Przy okazji muszę się wytłumaczyć z blogowych zaległości. To znaczy tak naprawde nie mam zamiaru się tłumaczyć z niczego;). Dużo się ostatnio w moim życiu dzieje i blog niestety spadł na ostatnie chyba miejsce na liście priorytetów. C'est la vie...Ale mam nadzieję, że jak poukładam tylko to i owo, wrócę ze zdwojoną siłą;).
Fotki:Milena
Etykiety:
DIY,
mangooutlet
poniedziałek, 30 listopada 2009
Podaruj mi trochę słońca
Ostatnią listopadową niedzielę spędziliśmy w Bielsku-Białej. Słońce, błękit nieba i wiatr we włosach...a na dodatek TK Maxx;).
Sklepem nie jestem aż tak zachwycona, jak chciałam być. Dużo ciuchów, zdecydowanie nie w moim rozmiarze, ale perełki się zdarzały...jedną udało mi się namierzyć i wylądowała w koszyku.
Sklepu nie polecam odwiedzać w asyście dwójki zniecierpliwionych, niepełnoletnich dzieci i męża, który na widok t-shirta w cenie 160 zł, prawie że dostał oczopląsu;).
Sukienkę, którą mam na sobie, wypatrzyłam u Pani Mruk dawno temu. Faktycznie robi się w niej człowiekowi tak jakoś francusko na duszy:).
Szukając miejsca do zaparkowania w centrum Bielska, córka zauważyła co najmniej dwie pary męsko-damskie w zestawieniu: on robi zdjęcie, ona pozuje. Nie omieszkała uświadomić mnie więc, że w tym mieście chyba też mieszkają szafiarki;).
sukienka/dress- H&M - s.34 %
kurtka/jacket - Promod - s.34
zakolanówki/overknee socks- Cubus - %
buty/ boots - Quazzi - s.36 %
torba/bag- H&M
szal/ wool scarf- sh
Foty: Milena, Marcin
Sklepem nie jestem aż tak zachwycona, jak chciałam być. Dużo ciuchów, zdecydowanie nie w moim rozmiarze, ale perełki się zdarzały...jedną udało mi się namierzyć i wylądowała w koszyku.
Sklepu nie polecam odwiedzać w asyście dwójki zniecierpliwionych, niepełnoletnich dzieci i męża, który na widok t-shirta w cenie 160 zł, prawie że dostał oczopląsu;).
Sukienkę, którą mam na sobie, wypatrzyłam u Pani Mruk dawno temu. Faktycznie robi się w niej człowiekowi tak jakoś francusko na duszy:).
Szukając miejsca do zaparkowania w centrum Bielska, córka zauważyła co najmniej dwie pary męsko-damskie w zestawieniu: on robi zdjęcie, ona pozuje. Nie omieszkała uświadomić mnie więc, że w tym mieście chyba też mieszkają szafiarki;).
sukienka/dress- H&M - s.34 %
kurtka/jacket - Promod - s.34
zakolanówki/overknee socks- Cubus - %
buty/ boots - Quazzi - s.36 %
torba/bag- H&M
szal/ wool scarf- sh
Foty: Milena, Marcin
Etykiety:
Cubus,
HM,
Promod,
Quazzi,
Vintageshop
piątek, 27 listopada 2009
Pracująca dziewczyna
Często bowiem zdarza się tak, że przychodzą klienci,kontrahenci albo prezes wzywa i buntowniczą naturę trzeba schować gdzieś głęboko do pudełka. Wkładam wtedy na przykład stalowy gajerek i dopieszczam łańcuchami;).
Jeżeli ten fason spodni był projektowany specjalnie dla kogoś, to tą osobą bez wątpienia byłam ja;). Niesamowicie cieszę się z powrotu spodni z zaszewkami w pasie, poszerzającymi biodra i zwężającymi u dołu. Jakżebym mogła się z tego faktu nie cieszyć? Ja, która mierzona na porodówce cyrklem, dowiedziałam się o mojej chłopięcej miednicy! Czy jest na sali jakiś lekarz?;)
Szukam tego fasonu uparcie w second handach, ale łatwo nie jest. Spodnie skracają moje niewysokie nogi i lepiej wyglądałyby w zdecydowanie wyższych obcasach, ale cóż... nie można mieć wszystkiego:).
PS. Warto dodać, że bluzeczka ma wszyte na ramionach stalowe zamki. Nie widać tego na zdjęciach, ale że niby tak mi się to fajnie z tymi łańcuchami komponuje:P
spodnie/pants - Vintageshop - xs %
t-shirt/ tee - Mohito
marynarka/jacket- H&m - xs
buty/ shoes - Ryłko
pasek/belt- sh
łańcuszki/necklaces- Cubus, DIY
Foty:Milena
Jeżeli ten fason spodni był projektowany specjalnie dla kogoś, to tą osobą bez wątpienia byłam ja;). Niesamowicie cieszę się z powrotu spodni z zaszewkami w pasie, poszerzającymi biodra i zwężającymi u dołu. Jakżebym mogła się z tego faktu nie cieszyć? Ja, która mierzona na porodówce cyrklem, dowiedziałam się o mojej chłopięcej miednicy! Czy jest na sali jakiś lekarz?;)
Szukam tego fasonu uparcie w second handach, ale łatwo nie jest. Spodnie skracają moje niewysokie nogi i lepiej wyglądałyby w zdecydowanie wyższych obcasach, ale cóż... nie można mieć wszystkiego:).
PS. Warto dodać, że bluzeczka ma wszyte na ramionach stalowe zamki. Nie widać tego na zdjęciach, ale że niby tak mi się to fajnie z tymi łańcuchami komponuje:P
spodnie/pants - Vintageshop - xs %
t-shirt/ tee - Mohito
marynarka/jacket- H&m - xs
buty/ shoes - Ryłko
pasek/belt- sh
łańcuszki/necklaces- Cubus, DIY
Foty:Milena
Etykiety:
Cubus,
HM,
Mohito,
Ryłko,
Vintageshop
poniedziałek, 23 listopada 2009
A nie było Ci zimno?;)
Uprzedzając pytanie, odpowiadam: tak, było mi zimno, do tego stopnia, że pomykałam w tych butkach do samochodu z taką prędkością, że aż się za mną kurzyło! Nie muszę dodawać, że stanowiłam nie lada atrakcję, mijając tych wszystkich normalnie ubranych ludzi w kurtki wiatrówki, buty z solidną podeszwą, ciepłe rękawiczki i czapki - jak to na góry przystało. No dobrze, przynajmniej moje buty też są za kostkę i to wcale nic nie znaczy, że mają kilkucentymetrowy obcas, prawda?;).
Ale jak to się w ogóle stało, że znalazłam się w takich odzieniu w górach? Po prostu coś, co miało być wyprawą na miejski plac zabaw, nieoczekiwanie skończyło się na szczycie zwanym Równica -jakieś 50 kilometrów na południe. Ot, taki niedzielny spontan:). Wyjazdu w góry w takim stroju już jednak nie zaliczę-noł fakin łej!
Wpis generalnie powinien dotyczyć kamizelki, którą nabyłam w internetowym sh i eksploatuje ją teraz dość mocno, dlatego dołączam też zdjęcia z poprzedniego weekendu.
Spodnie to historia sprzed kilku lat. Kupione w sh klasyczne Levisy 501 z nieco wyższym stanem i dopasowanymi nogawkami. Założone przeze mnie może dwa razy. Próbowałam je sprzedać na allegro, ale nikt nie chciał. Teraz myślę, że może to całkiem dobrze;).
A na koniec kilka zdjęć mojego autorstwa. W roli głównej jeden z moich ulubionych modeli- synu znaczy się:). Chwalę się tymi zdjęciami, bo mimo, że nie posiadam lustra, udało mi się zrobić foty z głębią ostrości (lub coś w tym stylu)- tak lubiane przez szafiarki:P
PS. Proszę się nie obrażać, na niejednolitość formatów i jakość zdjęć. Przycinam, edytuję, obrabiam i co tam jeszcze można;)
Zestaw 1:
kamizelka/ vest - Evie- Vintage Square - s.8
spodnie/jeans- Levis 501- sh - s.26
torba/bag - sh
Zestaw 2:
spodnie/pants - Promod %, s. 36
"norweski" sweter/"norway" sweater- z szafy mojej mamy S'Oliver - my mum's closet - s. S
czapka/wool beanie hat- Endo - kids store
buty/boots- CCC - s.37
Foty Petitki: Milena
Foty Mateusza: Petitka
Etykiety:
ccc,
endo,
Levis,
prima moda,
Promod,
vintage square
wtorek, 17 listopada 2009
Midlife crisis
Pozazdrościłam 20-letnim Dunkom, Szwedkom i Norweżkom, co to noszą na co dzień obcisłe marmurkowe, szare spodnie i długie kardigany, a ich jasne włosy oplatają nieskazitelne gładkie lica...
Tak, wiem, wiem, przynudzam z tą obsesją wieku... No, kryzys wieku średniego się zaczyna, Panie, jak nic...
Przy okazji pisania notki, wróciłam do tego czadowego kawałka ulubionego Faith No More. Mike Patton, jak dla mnie jest ciachem nawet w dresowej bluzie i koszulce;).
Wracając do ciuchów, bo w końcu to blog szafiarski. Kardigan polecam. Nie jest może zgodny z aktualnym trendem szerokich, nieco za dużych swetrów, ale grzeje fajnie i jest bardzo wygodny. Świat to widział! Jeszcze kilka tygodni temu zarzekałam się, że workowaty H&M nie dla mnie. Albo się rozrastam wreszcie, albo znów muszę coś odszczekać. Ja go tak szczerze polecam, bo nabyłam go o 70% taniej;).
Kardigan występuje w wersji obcisłej, bo tradycyjnie wzięłam xs;). Może on z powodzeniem zastąpić płaszcz. Zwłaszcza u kogoś tak wybrednego i niezdecydowanego jak ja. Wybranie, decyzja i zakup płaszcza w moim przypadku, to coś na kształt mission impossible. Zarzekłam się bowiem jakiś czas temu (i każdego dnia powtarzam sobie jak mantrę), by nie przepłacać w kwestii ciuchów, jeżeli nie trzeba. Uparcie szukam więc fajnego zimowego płaszcza poza sieciówkami, bo wydawać 300 zł na kurteczkę (zwaną w niektórych sklepach płaszczem!), w której pomykać będzie za chwilę pół miasta, jakoś mi się nie chce. Ja jednak cierpię na permanentną niecierpliwość, więc jak zawsze skończy się pewnie na wielkich deklaracjach w tej sprawie...
I jeszcze dwa słowa o łańcuszku. Prawdziwy DIY zrobiony przez tę oto zdolną kobietę. (Sorry Juju za zdjęcia, ale łańcuszek będzie tu się pojawiał pewnie teraz do znudzenia, więc następnym razem obiecuję jego zbliżenie;).
Widzicie? Nie dość, że obsesja wieku, to jeszcze obsesja pieniądza ....czy to nie pierwsze objawy?
kardigan/cardigan - H&M % xs
sweterek/mini cardigan - Camaieu - xs
legginsy co udają spodnie/leggins - H&M , 34
top/top- Cubus %,xs
botki/boots- Prima Moda %, 36
torba/bag H&M
łańcuszek/ neckchain- DIY by Juju
Foty: Milena
Tak, wiem, wiem, przynudzam z tą obsesją wieku... No, kryzys wieku średniego się zaczyna, Panie, jak nic...
Przy okazji pisania notki, wróciłam do tego czadowego kawałka ulubionego Faith No More. Mike Patton, jak dla mnie jest ciachem nawet w dresowej bluzie i koszulce;).
Wracając do ciuchów, bo w końcu to blog szafiarski. Kardigan polecam. Nie jest może zgodny z aktualnym trendem szerokich, nieco za dużych swetrów, ale grzeje fajnie i jest bardzo wygodny. Świat to widział! Jeszcze kilka tygodni temu zarzekałam się, że workowaty H&M nie dla mnie. Albo się rozrastam wreszcie, albo znów muszę coś odszczekać. Ja go tak szczerze polecam, bo nabyłam go o 70% taniej;).
Kardigan występuje w wersji obcisłej, bo tradycyjnie wzięłam xs;). Może on z powodzeniem zastąpić płaszcz. Zwłaszcza u kogoś tak wybrednego i niezdecydowanego jak ja. Wybranie, decyzja i zakup płaszcza w moim przypadku, to coś na kształt mission impossible. Zarzekłam się bowiem jakiś czas temu (i każdego dnia powtarzam sobie jak mantrę), by nie przepłacać w kwestii ciuchów, jeżeli nie trzeba. Uparcie szukam więc fajnego zimowego płaszcza poza sieciówkami, bo wydawać 300 zł na kurteczkę (zwaną w niektórych sklepach płaszczem!), w której pomykać będzie za chwilę pół miasta, jakoś mi się nie chce. Ja jednak cierpię na permanentną niecierpliwość, więc jak zawsze skończy się pewnie na wielkich deklaracjach w tej sprawie...
I jeszcze dwa słowa o łańcuszku. Prawdziwy DIY zrobiony przez tę oto zdolną kobietę. (Sorry Juju za zdjęcia, ale łańcuszek będzie tu się pojawiał pewnie teraz do znudzenia, więc następnym razem obiecuję jego zbliżenie;).
Widzicie? Nie dość, że obsesja wieku, to jeszcze obsesja pieniądza ....czy to nie pierwsze objawy?
kardigan/cardigan - H&M % xs
sweterek/mini cardigan - Camaieu - xs
legginsy co udają spodnie/leggins - H&M , 34
top/top- Cubus %,xs
botki/boots- Prima Moda %, 36
torba/bag H&M
łańcuszek/ neckchain- DIY by Juju
Foty: Milena
Etykiety:
Cubus,
DIY,
HM,
prima moda
sobota, 14 listopada 2009
Indigo love
Niebieski (tu w wersji indygo) należy zdecydowanie do moich ulubionych kolorów. Nie mam zdolności paranormalnych, ale urodziłam się w latach 70-tych, a czytając opis zachowań charakteryzujący Dzieci Indygo, mogę się tylko zastanawiać na ile jest to opis mnie samej:).
Koszula, szal, torba i pasek pochodzą z miejscowych sh. Kurtka i spodnie to Stradivarius, natomiast buty zostały przeze mnie zakupione wczoraj, podczas kolejnej nocy wyprzedaży, organizowanej przez tutejsze centrum handlowe.
Za kazdym razem obiecuję sobie, że nie dam się nabrać na te marketingowe sztuczki. Nie lubię tłumów, pseudo-obniżek (obniżki 20 % dotyczące zazwyczaj ciuchów, których nie chciał nikt podczas letniej wyprzedaży), kolejek do kas i tego ogólnego rozgardiaszu. Ale coś sprawia, że jednak uczestniczę w tym targowisku próżności;). Sznurowane botki ma już co druga szafiarka, więc nie mogłam być gorsza;). Jako że Bronxy już nie do zdobycia, zdecydowałam się na takie właśnie:). No i są w kolorze Indygo.
Kurtka/leather jacket/stradivarius - xs
koszula/shirt/ caractere- sh
zamszowy pasek/ suede belt - sh
spodnie/skinny jeans/stradivarius - xs
szal/scarf- sh
buty/boots/prima moda
torebka/bag- sh
Foty: Milena
Koszula, szal, torba i pasek pochodzą z miejscowych sh. Kurtka i spodnie to Stradivarius, natomiast buty zostały przeze mnie zakupione wczoraj, podczas kolejnej nocy wyprzedaży, organizowanej przez tutejsze centrum handlowe.
Za kazdym razem obiecuję sobie, że nie dam się nabrać na te marketingowe sztuczki. Nie lubię tłumów, pseudo-obniżek (obniżki 20 % dotyczące zazwyczaj ciuchów, których nie chciał nikt podczas letniej wyprzedaży), kolejek do kas i tego ogólnego rozgardiaszu. Ale coś sprawia, że jednak uczestniczę w tym targowisku próżności;). Sznurowane botki ma już co druga szafiarka, więc nie mogłam być gorsza;). Jako że Bronxy już nie do zdobycia, zdecydowałam się na takie właśnie:). No i są w kolorze Indygo.
Kurtka/leather jacket/stradivarius - xs
koszula/shirt/ caractere- sh
zamszowy pasek/ suede belt - sh
spodnie/skinny jeans/stradivarius - xs
szal/scarf- sh
buty/boots/prima moda
torebka/bag- sh
Foty: Milena
Etykiety:
caractere,
prima moda,
Stradivarius,
szafa
piątek, 30 października 2009
Światowy dzień spódnicy
Światowy dzień spódnicy kończy się za jakieś dwie godziny, więc rzutem na taśmę wrzucam swoje zdjęcia:).
Jeszcze rok temu nie miałam pojęcia, że taki dzień w ogóle istnieje, co tam rok, miesiąc temu nie miałam pojęcia;). Rok temu nie nosiłam spódnic prawie w ogóle.
A dziś? A dziś prezentuje Państwu rzecz absolutnie unikalną moim zdaniem: organdynową spódnicę z halką uszytą z tzw. koła. Nie bardzo wiem na jakie okazje będę ją zakładać, ale sam fakt, że mogę na nią chociaż popatrzeć gdy wisi w szafie, cieszy mnie przeogromnie. Taaak...kobiety to jednak zadziwiające istoty:)
A wersja angielska jutro;)
Edit: Zanim opublikowałam notkę, kolejny raz chciałam pisać, że brakuje mi w szafie ramoneski (zwłaszcza do tego zestawienia), ale nie chciałam się powtarzać. Zajrzałam jednak przed chwilą na blog Piksi:). Czyli jednak muszę mieć ramoneskę:P
spódnica/skirt- aevintage - s. 36
top - ossian- sh - s
buty/shoes- mango outlet
pasek/belt- reserved
okulary/sunglases - vintageshop
Jeszcze rok temu nie miałam pojęcia, że taki dzień w ogóle istnieje, co tam rok, miesiąc temu nie miałam pojęcia;). Rok temu nie nosiłam spódnic prawie w ogóle.
A dziś? A dziś prezentuje Państwu rzecz absolutnie unikalną moim zdaniem: organdynową spódnicę z halką uszytą z tzw. koła. Nie bardzo wiem na jakie okazje będę ją zakładać, ale sam fakt, że mogę na nią chociaż popatrzeć gdy wisi w szafie, cieszy mnie przeogromnie. Taaak...kobiety to jednak zadziwiające istoty:)
A wersja angielska jutro;)
Edit: Zanim opublikowałam notkę, kolejny raz chciałam pisać, że brakuje mi w szafie ramoneski (zwłaszcza do tego zestawienia), ale nie chciałam się powtarzać. Zajrzałam jednak przed chwilą na blog Piksi:). Czyli jednak muszę mieć ramoneskę:P
spódnica/skirt- aevintage - s. 36
top - ossian- sh - s
buty/shoes- mango outlet
pasek/belt- reserved
okulary/sunglases - vintageshop
czwartek, 29 października 2009
wtorek, 27 października 2009
Goniąc Panią Jesień
Jesienna aura w tym roku jest co najmniej dziwna. Postanowiłam więc wykorzystać być może ostatni już prawdziwie jesienny weekend, (bo kto to tam potrafi przewidzieć, nawet ja połowiczna góralka mam z tym problem) i wybrałam się z dzieciakami na niedzielny spacer. Po obejrzeniu miejscowego "chińskiego" parku dinozaurów, wpadliśmy jeszcze na małą sesyjkę nad Rybnicki Zalew:)
Ciuchowo: zamszowa kurtka, która jest dla mnie (jak niektóre rzeczy) po prostu za duża. Kupiona w ubiegłym roku w tzw. owczym pędzie w Reserved. Chętnie przekażę ją w inne ręce (ramiona?;). Kto zainteresowany, niech nie krępuje się do mnie pisać: petitka_m(ad)gazeta.pl.
Spódniczka z Zary czeka na skrócenie. Jak trzy inne pozostałe spódnice:)
Czerwona koszula to absolutny vintage. Koszula ma jakieś 30 lat i jest własnością mojej mamy:).
No i buty. Bronxy. Kto chociaż raz nosił Bronxy ten wie, jak trudno się z nimi rozstać;)
PS. To jedne z nielicznych zdjęć na których się uśmiecham- musiałam to dodać...:)
English: Autumn Rush
The weather is just weird here. Maybe it was the last perfect autumn weekend, so I decided to take my kids for lazy Sunday walking. After seeing local jurassic park ("made in china"), we took some photos by the Rybnicki Lake;).
My outfit: the suede jacket doesn't fit at all, so I just want to sell it.
Zara skirt is waiting for shorten and the red shirt is absolutely vintage - from my mum's closet. And last.. boots. Bronx boots. Who wears Bronx any time, he knows, how it hurts when he must just leave them;)
kurtka- jacket- Reserved s. 36 %
spódnica- skirt- Zara - xs
Zakolanówki- overknee socks- Cubus %
koszula- shirt - vintage - s.36
szalik- scarf- Orsay
torba- bag- Mexx
buty- boots- Bronx- butyk.pl- s.37
Foty: Milena, Petitka
Ciuchowo: zamszowa kurtka, która jest dla mnie (jak niektóre rzeczy) po prostu za duża. Kupiona w ubiegłym roku w tzw. owczym pędzie w Reserved. Chętnie przekażę ją w inne ręce (ramiona?;). Kto zainteresowany, niech nie krępuje się do mnie pisać: petitka_m(ad)gazeta.pl.
Spódniczka z Zary czeka na skrócenie. Jak trzy inne pozostałe spódnice:)
Czerwona koszula to absolutny vintage. Koszula ma jakieś 30 lat i jest własnością mojej mamy:).
No i buty. Bronxy. Kto chociaż raz nosił Bronxy ten wie, jak trudno się z nimi rozstać;)
PS. To jedne z nielicznych zdjęć na których się uśmiecham- musiałam to dodać...:)
English: Autumn Rush
The weather is just weird here. Maybe it was the last perfect autumn weekend, so I decided to take my kids for lazy Sunday walking. After seeing local jurassic park ("made in china"), we took some photos by the Rybnicki Lake;).
My outfit: the suede jacket doesn't fit at all, so I just want to sell it.
Zara skirt is waiting for shorten and the red shirt is absolutely vintage - from my mum's closet. And last.. boots. Bronx boots. Who wears Bronx any time, he knows, how it hurts when he must just leave them;)
kurtka- jacket- Reserved s. 36 %
spódnica- skirt- Zara - xs
Zakolanówki- overknee socks- Cubus %
koszula- shirt - vintage - s.36
szalik- scarf- Orsay
torba- bag- Mexx
buty- boots- Bronx- butyk.pl- s.37
Foty: Milena, Petitka
niedziela, 25 października 2009
Halloween- tydzień wcześniej
Dzisiaj będzie nieco inaczej. W weekend odwiedzili nas znajomi. Dzieciaki grzecznie się bawiły, podczas gdy ich rodzice byli zajęci nie tylko rozmową;) Nagle zrobiło się cicho, a z łazienki dobiegały tylko co jakiś czas dziecięce chichoty. Wreszcie, drzwi się otworzyły, a dorosłym ukazał się taki oto widok:)
Nadia - 12 lat
Milena - 9 lat
Oczywiście w zabawie nie wziął udziału mój syn, który z zasady kontestuje wszystkie "dziewczyńskie" wygłupy, choćby nie wiem jak twórcze i ekspresyjne były;).
Notkę dedykuję wszystkim tym, którzy dalej nie wierzą, że jestem mamą dwojga;)
English: Halloween-one week before.
Last friday we hosted my friend with her family. We had wonderful time: mostly reminding our uni-times, laughing and drinking some wine:). Our kids were playing ...and suddenly girls (my daughter and Iza's daughter) surprised us. They made theirs own halloween - one week before;)
My son didn't play with girls of course. Being 6 years old philosopher, he still finds girls playing as stupid as it can be.
Dziewczyny mają na sobie/ girls outfit:
Nadia- HM
Milena- Reserved
Nadia - 12 lat
Milena - 9 lat
Oczywiście w zabawie nie wziął udziału mój syn, który z zasady kontestuje wszystkie "dziewczyńskie" wygłupy, choćby nie wiem jak twórcze i ekspresyjne były;).
Notkę dedykuję wszystkim tym, którzy dalej nie wierzą, że jestem mamą dwojga;)
English: Halloween-one week before.
Last friday we hosted my friend with her family. We had wonderful time: mostly reminding our uni-times, laughing and drinking some wine:). Our kids were playing ...and suddenly girls (my daughter and Iza's daughter) surprised us. They made theirs own halloween - one week before;)
My son didn't play with girls of course. Being 6 years old philosopher, he still finds girls playing as stupid as it can be.
Dziewczyny mają na sobie/ girls outfit:
Nadia- HM
Milena- Reserved
środa, 21 października 2009
Szaraczek
Zdjęcia przy sztucznym oświetleniu chyba zaczną tu przeważać. Dzisiaj na Śląsku nawet zaświeciło słońce, ale zanim się ze wszystkim uwinęłam, na zewnątrz zrobiło się już po prostu ciemno...Tłem jest jedyna wolna (niezagracona) ściana w mieszkaniu, a i tak trzeba było odsuwać fotel;).
Nie wiem czy szaraki zapadają w sen zimowy (chyba nie;). Ja dzisiaj mam jednak wielką ochotę to zrobić i obudzić się dopiero na wiosnę.
English:
My inside photos probably will be post here very often. Today the weather was even quite all right. After spending my all day at work and then with my kids I realized, that there were geting dark outside in the meantime:). It was very emotional day. That's why I just want to go sleep now. It would be the best to wake up at spring;)
sweter- sweater-no name-swap party
top- top- cubus - xs
spódniczka- bandage skirt- Cubus- xs
zakolanówki - overknee socks - Cubus %
czapka - beanie- z szafy (my husband's)
torba - bag- H&M
foty: Milena
Nie wiem czy szaraki zapadają w sen zimowy (chyba nie;). Ja dzisiaj mam jednak wielką ochotę to zrobić i obudzić się dopiero na wiosnę.
English:
My inside photos probably will be post here very often. Today the weather was even quite all right. After spending my all day at work and then with my kids I realized, that there were geting dark outside in the meantime:). It was very emotional day. That's why I just want to go sleep now. It would be the best to wake up at spring;)
sweter- sweater-no name-swap party
top- top- cubus - xs
spódniczka- bandage skirt- Cubus- xs
zakolanówki - overknee socks - Cubus %
czapka - beanie- z szafy (my husband's)
torba - bag- H&M
foty: Milena
sobota, 17 października 2009
Niezwykłe przygody Paryżanki w Rybniku;)
Nie wiem czy wyglądam tu jak rasowa Paryżanka. Berecik, czerwona kokarda i spódniczka w paski jednak wyjątkowo kojarzą mi się z Petite Parisienne. Do całości stylizacji brakuje mi jeszcze bagietki, sera i czerwonego wina w papierowej torbie;)
Po 15 minutach spędzonych w temperaturze 1 stopnia, stwierdziłam jednak, że mój „parysko-rybnicki” berecik jest chyba lekko zryty, by w takim odzieniu pomykać po mieście w takich okolicznościach przyrody. Czym prędzej popędziłam więc do domu w celu zrzucenia wersji beta i założenia wersji 2.0.)
English:
I don’t know if I look here like Petite Parisienne, but when I wear beret, red bow and mini-stripes skirt I just feel like. I should also carry baquette, french cheese and red wine in a paper bag I suppose;).
I realized that there must be something wrong with me if I walked in this kind of clothes in this temperature (after spending 15 minutes in 1 degree). So I went back home and changed my beta version outfit into 2.0.;)
Top w paski (tu jako spódniczka;) - stripes skirt – Cubus – xs
Czerwony sweterek – cardigan – H&M – xs
Kurtka ze Swap party – Jacket – Principles Petite –xs
Beret – beret - z szafy – closet
Apaszka- scarf/bow- sh
Torba- bag- H&M
Buty- shoes- Ryłko- 36,5
Foty: Milena
Po 15 minutach spędzonych w temperaturze 1 stopnia, stwierdziłam jednak, że mój „parysko-rybnicki” berecik jest chyba lekko zryty, by w takim odzieniu pomykać po mieście w takich okolicznościach przyrody. Czym prędzej popędziłam więc do domu w celu zrzucenia wersji beta i założenia wersji 2.0.)
Wersja 2.0.
English:
I don’t know if I look here like Petite Parisienne, but when I wear beret, red bow and mini-stripes skirt I just feel like. I should also carry baquette, french cheese and red wine in a paper bag I suppose;).
I realized that there must be something wrong with me if I walked in this kind of clothes in this temperature (after spending 15 minutes in 1 degree). So I went back home and changed my beta version outfit into 2.0.;)
Top w paski (tu jako spódniczka;) - stripes skirt – Cubus – xs
Czerwony sweterek – cardigan – H&M – xs
Kurtka ze Swap party – Jacket – Principles Petite –xs
Beret – beret - z szafy – closet
Apaszka- scarf/bow- sh
Torba- bag- H&M
Buty- shoes- Ryłko- 36,5
Foty: Milena
Etykiety:
Cubus,
HM,
Principles Petite,
Ryłko,
szafa
czwartek, 15 października 2009
Hu hu ha, hu hu ha, nasza zima zła
Przyszła jak co roku, i jak co roku zaskoczyła nas wszystkich (tym razem nie tylko drogowców). Prognozy na przyszły tydzień zapowiadają 15 stopni na plusie, tak więc musimy wszyscy jeszcze trochę wytrzymać;). A jest co wytrzymywać- zwłaszcza psychicznie - czapki, rękawiczki i poranne odśnieżanie samochodu w połowie października? To co najmniej lekkie przegięcie:)
Trochę o ciuchach, których tu nie widać:). To w paski, to tunika lub koszulka (jak kto woli). Z przodu ma spory, marszczony dekolt, dlatego też nosze ją zazwyczaj gdy na zewnątrz już zimno;). Pod spód wkładam po prostu golf (tutaj wyszperany w sh Versus czyli brand Versace prawdopodobnie). Dziwna sprawa z tym sweterkiem. Albo ktoś go uprał w 90 stopniach i się skurczył, albo to taki krój, bo długością sięga mi do pępka:). Nie może to być rozmiar dziecięcy raczej- na metce 28/42 (rozmiarówka włoska). Ale jako, że to Versace, no to musiałam go wziąć - nie było innej rady:D. Postaram się pokazać go w innym świetle jeszcze raz.
Trochę dziwna ta zima. Kwiatki i zielona trawa, a temperatura 0 stopni;)
English: So, this is it. Now I'am starting to put some english words here:). Probably because of my first visitor from Singapore. Would it be ok, Yiqin?
So, let's start:) It's almost snowing outside, the temperatur fall to zero, and I decide to put on my wool gloves, scarf and beret, today. I really miss summer so much...winter in october, even in this part of Europe is not a normal situation, I think.
Please be tolerant. Everything is based on my memory and the last lesson of English at University. No natives around, no translators- just my brain;)
Golf-(sweater)- Verus by Versace - sh - 28/42
Tunika- (tunic)- Mango- sh - M
Marynarka -(grey jacket) - H&M - xs
Pasek- (belt)- sh
Legginsy -(leggins) - H&M kids
Buty-(boots)- Quazzi- 36
Beret, szalik, rękawiczki- (beret, scarf, gloves) - Promod
Kurtka- (black jacket)- Promod - S
Foty: Milena
Follow my blog with bloglovin
Trochę o ciuchach, których tu nie widać:). To w paski, to tunika lub koszulka (jak kto woli). Z przodu ma spory, marszczony dekolt, dlatego też nosze ją zazwyczaj gdy na zewnątrz już zimno;). Pod spód wkładam po prostu golf (tutaj wyszperany w sh Versus czyli brand Versace prawdopodobnie). Dziwna sprawa z tym sweterkiem. Albo ktoś go uprał w 90 stopniach i się skurczył, albo to taki krój, bo długością sięga mi do pępka:). Nie może to być rozmiar dziecięcy raczej- na metce 28/42 (rozmiarówka włoska). Ale jako, że to Versace, no to musiałam go wziąć - nie było innej rady:D. Postaram się pokazać go w innym świetle jeszcze raz.
Trochę dziwna ta zima. Kwiatki i zielona trawa, a temperatura 0 stopni;)
English: So, this is it. Now I'am starting to put some english words here:). Probably because of my first visitor from Singapore. Would it be ok, Yiqin?
So, let's start:) It's almost snowing outside, the temperatur fall to zero, and I decide to put on my wool gloves, scarf and beret, today. I really miss summer so much...winter in october, even in this part of Europe is not a normal situation, I think.
Please be tolerant. Everything is based on my memory and the last lesson of English at University. No natives around, no translators- just my brain;)
Golf-(sweater)- Verus by Versace - sh - 28/42
Tunika- (tunic)- Mango- sh - M
Marynarka -(grey jacket) - H&M - xs
Pasek- (belt)- sh
Legginsy -(leggins) - H&M kids
Buty-(boots)- Quazzi- 36
Beret, szalik, rękawiczki- (beret, scarf, gloves) - Promod
Kurtka- (black jacket)- Promod - S
Foty: Milena
Follow my blog with bloglovin
Subskrybuj:
Posty (Atom)